Maxxis Colossus 03 a

Fatbajki postrzegane są już jako rowery całoroczne, którymi jeździ się praktycznie wszędzie. Ja też tak oceniam przydatność mojego tłuścioszka, choć pierwotne mu środowiska, czyli śnieg i piasek są jego niezaprzeczalną domeną. Na coraz bogatszym rynku opon mamy też takie, które są dedykowane określonym warunkom jazdy.

Tak też jest z modelem Colossus firmy Maxxis, która stworzyła oponę typową na warunki śnieżne. To z prawdziwego zdarzenia zimowy produkt. Posiada luźny i stosunkowo wysoki bieżnik, co pozwala oponie wgryzać się w śnieg, zarazem poprawiając przyczepność i oczyszczanie. Zastosowanie specjalnych elastycznych mieszanek gumy powoduje zachowanie tych właściwości w niskich temperaturach. Dodatkowo drobne nacięcia tzw. lamele, podobne jak w oponach zimowych do aut, zwiększają przyczepność na śliskim podłożu.

Maxxis Colossus 01 aMaxxis Colossus 04 a

Colossus produkowany jest w rozmiarze 4,80 w dwóch specyfikacjach:
   • Rozmiar: 26 x 4,80, TPI: 60, stopka: zwijana, waga: 1520 g, mieszanka: dual.
   • Rozmiar: 26 x 4,80, TPI: 120, stopka: zwijana, waga: 1515 g, mieszanka: dual, technologie: EXO, TR (Tubeless Ready).
Opony są typowo przystosowane do mleczka uszczelniającego z zastosowanymi technologiami Maxxisa:
   • EXO - ekstremalnie wytrzymały materiał, zapobiega rozdarciu się opon na bocznych ściankach, a także zwiększa odporność na przecięcia w miejscach, gdzie nie ma już bieżnika.
   • Maxxis Tubeless Ready (TR) - opony bezdętkowe (Tubeless), posiadają wszystkie cechy opon bezdętkowych poza jedną, są znacznie lżejsze.

Size ETRTO TPI Bead Weight (g) Compound Max PSI Tech Color
26X4.80 122-559 60 FOLDABLE 1,520 DUAL 20   Black
26X4.80 122-559 120 FOLDABLE 1,445 DUAL 20   Black
26X4.80 122-559 120 FOLDABLE 1,515 DUAL 20 EXO/TR Black


Maxxis Colossus 19 aDość teorii, pora na praktyczne doznania. Moje testowe opony to model EXO/TR. To bardziej pancerny model, dający większe szanse na uniknięcie przykrych niespodzianek podczas jazdy. Potwierdziły to moje dotychczasowe wycieczki - zero awarii i problemów. Pierwszy kontakt z oponą już robi wrażenie. Każda zapakowana w elegancki plecaczek z logo, a to świadczy, że mamy do czynienia z produktem premium. Podobnie w oglądzie i dotyku Collossusy dają bardzo pozytywne odczucie. To wysokiej jakości materiały i wykonanie. Szybka kontrola ciężaru opon i tu wskazanie na poziomie 1520g, co idealnie pokrywa się z deklaracją producenta. Trzeba przyznać, że jak na taki kawał solidnej gumy, to waga jest akceptowalna i plasuje się wśród lżejszych. Przyglądając się bardziej szczegółowo widać dość wysokie klocki ułożone w 8 rzędach, ale niezbyt gęsto, co ma sprzyjać łatwemu oczyszczaniu się ze śniegu i błota. Bieżnik jest tak wyprofilowany by łatwo przecinał biały puch i przyczepiał się do podłoża. Do tego te nacięcia na klockach powodujące dodatkową przyczepność do śliskiego podłoża. Oczywiście w to wszystko wpisuje się specjalna mieszanka gumy, która podczas ujemnych temperatur jest miękka i dzięki temu zwiększa przyczepność i właściwości trakcyjne. Dotykając opony wyraźnie czuje się miękkość gumy. Sądzę, że w letnich temperaturach takie kapcie szybko by spadły z kół :) W każdym razie, ja nie będę próbował i poczekam na zimę.

Maxxis Colossus 02 a
Montaż Maxxisów jest niemal bezproblemowy. Niemal, gdyż nie obyło się bez gimnastyki przy pierwszym uszczelnianiu bezdętkowym, dlatego polecam pierwszy montaż na koła robić z dętką, aby opony ułożyły się. Późniejsze uszczelnienie to już formalność. W mojej opinii bez powyższego ceremoniału taki kawał grubej gumy, nie zawsze chce łatwo się ułożyć podczas normalnej procedury konwersji na bezdętkę. Ja uszczelniam niezawodnym mleczkiem Trezado, potem już tylko pompowanko i gotowe.
Opony na kołach, więc jedziemy. Zima była obfita w śnieg i mróz, więc to idealne warunki dla takich opon. Ale najpierw były też wczesnozimowe warunki bezśnieżne. Dojazdowe asfalty, drogi szutrowe i leśne pokazują, że nie są to opony bardzo hałasujące, a co najważniejsze relatywnie lekko toczące się po twardym i suchym podłożu. Przyznam, iż sądziłem, że przy szerokości 4,80, te gumy będą bardziej oporne i tu pierwszy plus dla Colossusa. Z błotem radzi sobie różnie, wszystko zależy od rodzaju błotnego materiału. Oczyszczają się zupełnie poprawnie i szybkie, ale trafiłem też na wredne gliniaste błoto, które kleiło się jak Super Glut :) Niemniej jednak błoto, jako takie nie jest głównym podłożem naszej jazdy, ale też na tyle istotne, bo w okresach odwilży i roztopów też go nie unikniemy.

Maxxis Colossus 09 a

Maxxis Colossus 11 aMaxxis Colossus 17 a

Podczas jazdy wyraźnie odczuwalna jest miękkość opony spowodowana nie tylko ciśnieniem, ale też elastycznością gumy. Komfort pełną gębą. Ale mimo to, śnieg w każdej postaci jest i będzie występował w głównej roli, i ten zmrożony sypki, jak i ten ciężki wilgotny. Wcześniej na innych oponach dość ostrożnie bez szaleństw podchodziłem do jazdy po śniegu. Ale pierwsze kilometry na Colossusach... i od razu wrażenie pewności, lepszej przyczepności i kontroli.

Maxxis Colossus 16 aMaxxis Colossus 06 a

Przejechałem tej zimy w różnych warunkach śniegowych i różnym terenie wiele kilometrów. Opony zachowują się znakomicie, rzeczywiście są stworzone na śnieg i niskie temperatury. Dają pewność i kontrolę prawie w każdej sytuacji. Dobrze zachowują się na podjazdach (nawet stromych), bez uślizgów, jeśli tylko grunt nie jest oblodzony. Zjazdy też są pod pełną kontrolą, o ile nie jest to lodowa rynna :) Testowałem ich przyczepność także na "lodowisku", praktycznie bez uślizgów i to przy jeździe lekko pod górę. Oczywiście dotyczy to głównie jazdy na wprost, bo nie ma szans na szaleństwa w łukach i zakrętach :) Niemniej nie jest to opona do jazdy po lodzie. Taką aktualnie Maxxis wypuszcza na rynek, a jest to model Moosetrak.

Maxxis Colossus 12 aMaxxis Colossus 15 a

Colossusy radzą sobie na każdym rodzaju śniegu. Jednak wysokość pokrywy śniegu, stopień jego przetworzenia i ubicia ma wielkie znaczenie. Na bardzo głębokim śniegu są już problemy, ale to dotyczy chyba wszystkich opon, ale wystarczy choćby ścieżka wydeptana przez zwierzynę, a w dziewiczym terenie opony te dają radę. Cały czas robiłem eksperymenty z ciśnieniem, a to jak wiadomo w dużej mierze zależne jest także od ciężaru rowerzysty i jego ekwipunku, ale zdecydowanie w większości sytuacji preferowałem ciśnienia niższe, czyli ok 0,5-0.7 bar. Poprawia to przyczepność i trakcję, a opory są akceptowalne. Na asfalcie za to pozwoliłem sobie na abstrakcyjne i twarde 1.2 Bar :)...prawie jak szosa.

Maxxis Colossus 13 aMaxxis Colossus 14 aa
Startowałem na nich podczas zimowego wyścigu Monteria Fatbike Race 2017 w Karłowie. Spisały się znakomicie i nie zawiodły mnie. Bez porównania do opon na których jechałem w Karłowie rok wcześniej. Wtedy kilka gleb i nie zawsze pełna kontrola jazdy, w tym roku na Colossusach wręcz odwrotnie. Przednia jazda i niezapomniane przeżycia... Polecam następną edycję w 2018 :)

Podsumowanie

Maxxis wypuszczając opony Colossus trafił idealnie w zapotrzebowanie tych bikerów dla których jazda tłuściochem zimą i po śniegu ma duże znaczenie. I to jazda nie tylko, aby się utrzymać na rowerze, ale jazda dynamiczna z pełną kontrolą, dająca wielką radość. Chyba trzeba przejść na myślenie odwzorowane z rynku motoryzacyjnego, że posiadamy co najmniej dwa komplety opon. Letnie i zimowe. Colossus świetnie sobie radzi w zimowych warunkach. Tak śnieżnych jak i bez. Jednak te pierwsze są dla nich idealnym podłożem, by okazać swoje możliwości. Względnie małe opory toczenia (jak na rozmiar i objętość), dobra przyczepność i oczyszczanie to główne zalety. Przy tym wszystkim dobra trakcja i kontrola jazdy pozwalają na jazdę w terenie po podłożu, o którym jeszcze do niedawna można było pomarzyć, czyli zimą po śniegu. Dotychczasowy obraz bieżnika nie wskazuje na szybkie zużycie, ale to też zależy, co i jak będziemy jeździć przy tak miękkiej mieszance gumy. Jedyny minusem jest niestety dość wysoka cena. Albo rybka albo...Collossus... :)

Niemniej wszystkim miłośnikom tłuściochów gorąco polecam...Tymczasem moje Colossusy wiszą na haku i czekają na śnieg :)

Ryszard Biniek
Maxxis Colossus 18 a